Witamina D a D3 — czy to to samo i co wybrać

Stoimy w aptece, patrzymy na dwa opakowania i… głupiejemy. Bo na jednym jest „witamina D”, a na drugim „witamina D3” — i jakoś tak podświadomie myślimy, że to jedno i to samo. No więc nie do końca. „Witamina D” to taka nazwa zbiorcza całej rodziny związków, a D3 to po prostu jeden z jej dwóch głównych przedstawicieli — i akurat ten, który nasz organizm wykorzystuje najlepiej. W aptece używa się tych nazw zamiennie, ale to nie są dwie nazwy tego samego.
No i pod tym parasolem „witaminy D” mieszczą się raczej dwie formy. Pierwsza to ergokalcyferol, czyli witamina D2 — tę wytwarzają grzyby i drożdże. Druga to cholekalcyferol, czyli witamina D3, którą produkujemy sobie w skórze pod wpływem promieni UV, i znajdziemy ją w tłustych rybach, jajach czy wątrobie.
I ta różnica wcale nie jest kosmetyczna. Według przeglądu badań opublikowanego w serwisie DOZ witamina D3 okazała się „dwukrotnie skuteczniejsza od witaminy D2″, a jej poziom we krwi utrzymuje się dłużej. Forma D2 łatwiej ulega degradacji i po prostu szybciej spada.
Co więcej, obie formy inaczej działają na naszą odporność. „Tylko witamina D3 wpływa stymulująco na układ immunologiczny, wspomagając organizm zarówno w infekcjach bakteryjnych, jak i wirusowych” — tak wynika z cytowanego przeglądu. Witamina D2 takiego efektu w badaniach nie pokazała, a mianowicie: nie pobudzała szlaków interferonu, czyli tych, które odpowiadają za odpowiedź przeciwwirusową.
I dlatego w praktyce wybór jest dziś w sumie przesądzony. Suplementy z cholekalcyferolem są preferowane ze względu na wyższą skuteczność i dłuższy okres półtrwania, i większość tego, co stoi w aptekach, zawiera właśnie D3.
A problem dotyczy ogromnej części z nas. Badania prowadzone w Polsce wskazują, że niedobór witaminy D widać nawet u 90 proc. przebadanych osób, a najbardziej narażeni są seniorzy, osoby otyłe oraz te o ciemniejszej karnacji. U starszych dochodzi do tego słabsza synteza w skórze i częstsze zaburzenia wchłaniania.
Konkretne dawki porządkują nam polskie wytyczne suplementacji witaminy D z 2023 roku. Dla dorosłych w wieku 19–65 lat, którzy nie przebywają regularnie na słońcu, zalecenia mówią o „1000–2000 IU cholekalcyferolu dziennie przez cały rok”. Tę samą dawkę przewidziano dla młodszych seniorów, czyli tych między 65. a 75. rokiem życia.
Najstarsi potrzebują więcej… to akurat dość logiczne. Dla osób w wieku 75–89 lat oraz powyżej 90. roku życia wytyczne rekomendują „2000–4000 IU (50–100 µg) na dobę, w zależności od masy ciała”, też przez cały rok. Powodem jest mniejsza wydajność skórnej syntezy i zmieniony metabolizm witaminy D w tej grupie.
Latem reguła trochę się rozluźnia. Osoby, które od maja do września przebywają na słońcu mniej więcej 30–45 minut z odsłoniętymi ramionami i nogami, mogą według wytycznych odstawić suplement — choć eksperci i tak uznają jego dalsze przyjmowanie za bezpieczne. Najwięcej uwagi wymaga okres od października do kwietnia, kiedy to synteza skórna w naszym polskim klimacie praktycznie zamiera.
Wytyczne podpowiadają też formę alternatywną dla osób z zaburzeniami wchłaniania. Jest nią kalcyfediol w dawce dobowej 10 µg w postaci roztworu doustnego, przy czym kontrolne oznaczenie stężenia 25(OH)D w surowicy zaleca się wykonać już po 6–8 dniach od rozpoczęcia takiej suplementacji.
Osoby z grup ryzyka, zwłaszcza seniorzy z niskim poziomem 25(OH)D, powinny dobierać dawkę po badaniu krwi, a nie tak na oko. Szczegółowe informacje o profilaktyce niedoborów publikuje serwis pacjent.gov.pl.
A tymczasem na półkach dalej stoją obok siebie preparaty oznaczone „witamina D” i „witamina D3″ — i to ten drugi opis wskazuje na cholekalcyferol, czyli tę formę, którą nasz organizm przyswaja najlepiej.
Najczęstsze pytania
Witamina D a D3 — czy to to samo?
Nie do końca. „Witamina D" to nazwa zbiorcza całej grupy związków, a D3 (cholekalcyferol) to jeden z jej przedstawicieli. W aptece nazwy bywają używane zamiennie, ale formalnie nie oznaczają dokładnie tego samego.
Czym różni się witamina D od D3?
Witamina D to ogólna nazwa rodziny, w której mieszczą się dwie formy: D2 (ergokalcyferol) z grzybów i drożdży oraz D3 (cholekalcyferol) wytwarzana w skórze i obecna w produktach zwierzęcych. D3 organizm przyswaja skuteczniej.
Witamina D czy D3 — co lepsze dla dorosłych?
Dla dorosłych zwykle rekomenduje się D3, bo skuteczniej podnosi i utrzymuje stężenie witaminy we krwi niż D2. To forma najczęściej spotykana w suplementach i preparatach aptecznych.
Witamina D czy D3 dla niemowląt i noworodków?
Niemowlętom i noworodkom podaje się witaminę D3 w kroplach, zgodnie z zaleceniami pediatry. Standardowa profilaktyczna dawka to zwykle 400 IU dziennie od pierwszych dni życia, ale dokładkę ustala lekarz.
Witamina D czy D3 — co badać z krwi?
Z krwi oznacza się jeden wskaźnik: 25(OH)D, czyli 25-hydroksywitaminę D. Pokazuje on łączny poziom witaminy D w organizmie, niezależnie od tego, czy przyjmujesz D2 czy D3. Nie ma osobnego badania „na D3".
Witamina D3 czy z K2 — co wybrać?
Witamina K2 bywa łączona z D3, bo pomaga kierować wapń do kości zamiast do naczyń. Połączenie D3 + K2 jest popularne, ale przy standardowej suplementacji witaminy D nie zawsze jest konieczne — warto skonsultować to z lekarzem.