Probiotyki po antybiotyku — kiedy i jak długo je brać

Wszyscy znamy ten moment, bierzemy antybiotyk i nagle zaczynamy się zastanawiać, kiedy w ogóle wcisnąć ten probiotyk… No więc tak: probiotyk najlepiej brać jakieś 2-3 godziny po dawce leku, a potem ciągnąć go jeszcze przynajmniej tydzień po tym, jak skończymy całą kurację. To akurat powtarzają polskie serwisy medyczne i wytyczne towarzystw gastroenterologicznych, więc raczej nie jest to wymysł.
Bo widzisz, antybiotyk w sumie nie umie odróżnić bakterii złych od tych dobrych. Wybija patogen, no i przy okazji część naszej mikrobioty jelitowej, a to u części osób kończy się biegunką poantybiotykową. Dlatego lekarze i farmaceuci mówią, żeby tę osłonę probiotyczną brać już od pierwszego dnia terapii.
Dlaczego odstęp dwóch godzin ma znaczenie
Sprawa jest prosta: szczepy bakterii probiotycznych są wrażliwe na większość antybiotyków i po prostu giną, jeśli wpadną do organizmu w tym samym momencie co lek. I stąd ta cała zasada, żeby rozdzielać dawki w czasie.
Czytelnia serwisu DOZ.pl pisze to wprost: „Doustne najlepiej stosować w odstępie czasowym od antybiotyku (2-3 godziny po zażyciu leku)”. W praktyce wychodzi na to, że probiotyk przesuwamy sobie gdzieś na środek dnia, czyli wtedy, kiedy lek bierzemy rano i wieczorem.
Jest jeden wyjątek, a mianowicie: preparaty z drożdżakiem Saccharomyces boulardii. Ten organizm jest z natury oporny na antybiotyki bakteryjne, więc — jak zaznacza ten sam serwis — „nie jest niezbędne zachowywanie czasowego odstępu od antybiotyku”. Czyli tu akurat możemy sobie odpuścić te kombinowanie z zegarkiem.
Probiotyki po antybiotyku — jak długo je brać
Najczęstszy błąd? No, odstawiamy probiotyk dokładnie tego dnia, w którym kończymy antybiotyk. A tu niespodzianka, bo odbudowa mikrobioty trwa dłużej niż sama infekcja.
Zalecenie jest tu jednoznaczne: „Probiotyki należy przyjmować w trakcie terapii i minimum tydzień po jej zakończeniu”. Część specjalistów, na co wskazuje Medycyna Praktyczna, dopuszcza dłuższe stosowanie, jeśli flora jelitowa odbudowuje się wolno albo braliśmy antybiotyk o szerokim spektrum.
Krótko mówiąc, ten tydzień to raczej dolna granica, a nie sztywny koniec. Jak mieliśmy antybiotyk o szerokim działaniu, to w sumie warto sobie tę kurację wydłużyć… nic na tym nie tracimy.
Które szczepy mają dowody
I tu ważna rzecz: nie każdy preparat z apteki działa tak samo. Liczy się konkretny szczep, a nie samo hasło „probiotyk” wydrukowane na opakowaniu.
Najlepiej udokumentowane są dwa:
- Lactobacillus rhamnosus GG — jeden z najszerzej przebadanych szczepów pałeczek kwasu mlekowego,
- Saccharomyces boulardii — drożdżak stosowany w profilaktyce biegunek poantybiotykowych.
A jeśli chodzi o profilaktykę zakażenia Clostridioides difficile, czyli tego najgroźniejszego powikłania antybiotykoterapii, to AGA poleca z kolei Saccharomyces boulardii albo wieloszczepowe kombinacje, w których jest Lactobacillus acidophilus i Bifidobacterium bifidum.
Najczęstsze pytania
Probiotyki po antybiotyku czy przed?
Probiotyk najlepiej wziąć 2-3 godziny po dawce antybiotyku, a nie tuż przed nią. Dzięki temu lek nie wybije od razu dostarczonych bakterii i osłona zadziała skuteczniej.
Kiedy brać probiotyki po antybiotyku?
Osłonę probiotyczną zaczynaj już od pierwszego dnia kuracji, a nie dopiero po jej zakończeniu. Pojedynczą dawkę przyjmuj zwykle 2-3 godziny po antybiotyku.
Jak długo przyjmować probiotyki po antybiotyku?
Probiotyki warto brać przez cały czas trwania antybiotykoterapii oraz przynajmniej tydzień po jej zakończeniu. W razie biegunki poantybiotykowej kurację można wydłużyć do 2-4 tygodni.
Ile razy dziennie brać probiotyki przy antybiotyku?
Najczęściej wystarczy jedna dawka probiotyku dziennie, przyjmowana w odstępie 2-3 godzin od leku. Zawsze sprawdź zalecenia na opakowaniu konkretnego preparatu.
Jakie probiotyki po antybiotyku wybrać?
Wybieraj preparaty z przebadanymi szczepami, np. Lactobacillus rhamnosus GG lub drożdżakami Saccharomyces boulardii. Mają one najlepiej udokumentowane działanie w profilaktyce biegunki poantybiotykowej.
Jakie probiotyki po antybiotyku dla dzieci?
U dzieci stosuje się szczepy o potwierdzonym bezpieczeństwie, jak Lactobacillus rhamnosus GG i Saccharomyces boulardii, w dawce dobranej do wieku. Dobór preparatu warto skonsultować z pediatrą lub farmaceutą.