Czy detoks ma sens — co naprawdę oczyszcza organizm

Zaczyna się zwykle tak samo: ktoś po świętach wrzuca w sieć zdjęcie zielonego soku i podpisuje to słowem „oczyszczanie”. No i wracamy do tego co roku, akurat przy noworocznych postanowieniach albo wiosennych „resetach”. A specjaliści od chorób wątroby mówią od dawna jedno i to samo — organizm zdrowego człowieka oczyszcza się sam, a te wszystkie komercyjne kuracje detoksykacyjne tak naprawdę nie usuwają z ciała żadnych toksyn. Pytanie, czy detoks ma sens i co naprawdę oczyszcza organizm, wraca więc co rok… a odpowiedź medycyny się nie zmienia.
Całą robotę robią trzy narządy, które pracują bez przerwy. Wątroba, nerki i jelita. I jeszcze płuca i skóra do tego.
Trish Lalor, profesor hepatologii eksperymentalnej na University of Birmingham, tłumaczy to bez owijania w bawełnę. „Twój organizm ma już własny system detoksykacji. To wątroba, wspierana przez nerki i jelita” — mówi badaczka. Dodaje przy tym, że ten proces nigdy nie robi sobie przerwy. „Detoksykacja zachodzi nieustannie. Wątroba neutralizuje związki chemiczne i rozkłada je na formy, które ciało może wykorzystać albo bezpiecznie usunąć.”
A marketing sprzedaje nam coś zupełnie innego. Soki, herbatki, dziesięciodniowe „oczyszczanie”, suplementy z obietnicą, że wypłuczą metale ciężkie.
Problem w tym, że nie ma badań, które by to potwierdzały. Przeglądy literatury naukowej pokazują raczej, że dowody na skuteczność komercyjnych diet detoksykacyjnych są albo żadne, albo pochodzą z prac o słabej metodologii. A same te „toksyny” z reklam zwykle zostają w ogóle niezdefiniowane.
Czy detoks ma sens — co naprawdę oczyszcza organizm według lekarzy
Wątroba to w sumie centrum całej tej układanki. To właśnie w jej komórkach trujące związki zmieniają się w substancje, które potem nerki wydalają z moczem.
Thomas Aloia, chirurg i specjalista raka wątroby z amerykańskiego centrum onkologii MD Anderson, ujmuje to dość obrazowo. „Wątroba to nasza maszyna do detoksykacji. Jest do tego stworzona” — podkreśla lekarz. Według niego zdrowy narząd nie potrzebuje żadnego wsparcia w postaci kuracji, bo i tak robi swoje przez całe życie pacjenta.
Dietetycy ostrzegają jednak, że „naturalne” wcale nie znaczy „bezpieczne”. Lindsey Wohlford, dietetyczka z MD Anderson, zwraca uwagę na takie fałszywe poczucie spokoju. „Te diety wydają się nieszkodliwe, bo opierają się na naturalnych produktach, ale nie mamy dowodów, że są bezpieczne ani że działają” — mówi specjalistka.
Część kuracji może w wielu przypadkach wręcz szkodzić. Wielodniowe głodówki sokowe potrafią rozregulować poziom cukru i elektrolitów, a duże dawki niektórych ziół czy suplementów obciążają tę samą wątrobę, którą rzekomo mają oczyszczać. Czyli efekt odwrotny do zamierzonego.
To co więc faktycznie wspiera te narządy, które odpowiadają za usuwanie zbędnych produktów przemiany materii? Zdaniem specjalistów żadnej magii tu nie ma.
Lalor sprowadza to do jednego zdania. „Wątroba to niezwykły narząd. Oczyszcza ciało każdego dnia bez potrzeby kuracji, herbatki czy resetu” — stwierdza profesor.
Zamiast detoksu eksperci wskazują na zwykłe nawyki, które realnie odciążają wątrobę i nerki: picie wody, ograniczenie alkoholu, sen, ruch oraz dieta bogata w warzywa i błonnik. Nic odkrywczego, wiem. Polskie poradnictwo żywieniowe, w tym materiały Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej, od lat powtarza dokładnie tę samą listę. Podobne wskazówki dotyczą zresztą codziennej troski o wątrobę.
A tymczasem rynek suplementów „detoksykujących” sobie rośnie. I rośnie. Tylko dowodów na to, że cokolwiek z nas wypłukują, jak nie było, tak dalej nie ma.
Najczęstsze pytania
Czy detox ma sens?
Dla zdrowej osoby komercyjny detoks nie ma uzasadnienia medycznego — organizm oczyszcza się sam. Za usuwanie produktów przemiany materii odpowiadają wątroba, nerki, jelita, płuca i skóra, które pracują bez przerwy.
Czy detoks sokowy ma sens?
Detoks sokowy nie usuwa z ciała żadnych toksyn — żaden sok tego nie potrafi. Może za to oznaczać niedobór białka i błonnika, a duża ilość cukru z owoców obciąża metabolizm. Lepiej pić soki jako dodatek do pełnowartościowej diety.
Czy jednodniowy detoks ma sens?
Jeden dzień na sokach czy wodzie nic nie „odtruwa", bo wątroba i nerki i tak pracują w swoim tempie. Krótka głodówka może co najwyżej dać poczucie lekkości, ale nie ma efektu oczyszczającego potwierdzonego naukowo.
Czy jednodniowy detoks sokowy ma sens?
Nie — jednodniowy detoks sokowy nie oczyszcza organizmu z toksyn. To głównie marketing, a brak białka i nadmiar cukru mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc. Zdrowsze jest zwykłe, zbilansowane jedzenie.
Czy detoks dopaminowy ma sens?
Detoks dopaminowy to mylące określenie — nie da się „zresetować" poziomu dopaminy. Sensowne jest natomiast ograniczanie bodźców i nawyków (np. telefonu), co realnie pomaga skupieniu, choć nie ma to nic wspólnego z oczyszczaniem ciała.
Co naprawdę oczyszcza organizm?
Organizm oczyszcza się sam dzięki pięciu narządom: wątrobie, nerkom, jelitom, płucom i skórze. Najlepiej wspierać je piciem wody, snem, ruchem, ograniczeniem alkoholu i dietą bogatą w błonnik — nie kuracjami detoks.