Przejdź do treści

E-dodatki w żywności — których unikać

10 czerwca 2026 5 min czytania
E-dodatki w żywności — których unikać

Wiecie co? Czasem stoimy przy półce w sklepie, patrzymy na skład jakiegoś batonika i nagle widzimy te wszystkie symbole z literką E… i głowa boli. No i akurat warto wiedzieć, że przez ostatnie cztery lata całkiem sporo się tu zmieniło. Unia wycofała jeden taki symbol z obrotu, a dla kilkunastu kolejnych zaostrzyła zasady — a wszystko opiera się na opiniach Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności. I to realnie zmienia listę E-dodatków w żywności, których unikać radzą instytucje, bo część z nich po prostu straciła status substancji uznanej za bezpieczną.

Najgłośniejsza sprawa to dwutlenek tytanu, czyli ten biały barwnik E171. Komisja Europejska cofnęła zezwolenie na jego stosowanie rozporządzeniem (UE) 2022/63, a podstawą była opinia EFSA z maja 2021 roku.

I tu ciekawostka — urząd wcale nie orzekł, że ta substancja na pewno szkodzi. Stwierdził za to coś innego, co w sumie wystarczyło, żeby ją wycofać.

„Po rozpatrzeniu wszystkich dostępnych dowodów nie można było wykluczyć obaw dotyczących genotoksyczności” — podał EFSA w opinii dotyczącej E171. Genotoksyczność oznacza tu mniej więcej tyle, że substancja może uszkodzić DNA albo chromosomy.

E-dodatki w żywności — których unikać po decyzji o E171

I ten zakaz trafił na nasz, polski grunt — Główny Inspektorat Sanitarny przeniósł go jednoznacznym komunikatem. „Od 7 sierpnia 2022 r. dwutlenek tytanu E 171 nie może być stosowany do produkcji żywności” — wskazał GIS. Wcześniej ten barwnik wpadał raczej wszędzie: do gum do żucia, słodyczy, sosów, wyrobów cukierniczych.

I tu ważna rzecz — zakaz dotyczy żywności, a nie wszystkich produktów w ogóle. W lekach i suplementach E171 wciąż bywa dopuszczalny, bo te kategorie reguluje osobne prawo. Dlatego ten sam symbol możemy jeszcze spotkać na opakowaniu zwykłej tabletki.

Co oznaczają symbole E i jak czytać etykiety

Litera E przy numerze oznacza dodatek dopuszczony do obrotu w Unii Europejskiej, a sam numer wskazuje grupę: barwniki to zakres E100–E199, konserwanty E200–E299, przeciwutleniacze E300–E399, a wzmacniacze smaku okolice E600–E699. Na etykiecie składniki podaje się malejąco według masy, więc im wcześniej pojawia się dany dodatek, tym więcej go w produkcie. Warto sprawdzać, czy obok symbolu nie ma obowiązkowych ostrzeżeń, bo to one najszybciej sygnalizują substancje budzące wątpliwości.

Azotyny i azotany: limity w dół o jedną trzecią

Druga grupa pod lupą to konserwanty mięsa — czyli azotyny E249 i E250 oraz azotany E251 i E252. Tu Komisja Europejska akurat ich nie zakazała, ale mocno ścięła dopuszczalne dawki rozporządzeniem (UE) 2023/2108. Nowe limity obowiązują od 9 października 2025 roku.

A powód jest dość konkretny. Azotyny w przetworzonym mięsie mogą tworzyć nitrozoaminy… a część z nich uznano za rakotwórcze.

„Nowe, niższe maksymalne poziomy mają ograniczyć narażenie konsumentów na nitrozoaminy” — tak to uzasadniła Komisja Europejska, powołując się na ocenę EFSA, którą państwa członkowskie przyjęły jednomyślnie. Branża dostała dwa lata na dostosowanie receptur.

Szóstka z Southampton — wpływ barwników na zdrowie dzieci

Trzecia kategoria to barwniki, które wciąż wolno stosować — ale już z obowiązkowym ostrzeżeniem. Chodzi o tartrazynę E102, żółcień chinolinową E104, żółcień pomarańczową E110, azorubinę E122, czerwień koszenilową E124 oraz czerwień Allura E129. Tę „szóstkę z Southampton” badano pod kątem wpływu na zachowanie dzieci.

I jak teraz wybierzemy z półki produkt z którymkolwiek z tych barwników, to na etykiecie musi być taka formuła: „może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci”. Ale uwaga — to nie jest zakaz sprzedaży, tylko taki sygnał ostrzegawczy dla rodziców.

A mechanizm decyzyjny jest za każdym razem ten sam. Najpierw EFSA jeszcze raz ocenia daną substancję, potem Komisja przekłada te wnioski na przepisy, i dopiero na końcu zmiana trafia na opakowania w sklepie. Podobnym trybem objęto wcześniej kwestię oznakowania produktów spożywczych, gdzie też najpierw zmieniło się prawo, a potem dopiero etykiety.

A następne w kolejce do ponownej oceny są kolejne barwniki i konserwanty z listy re-ewaluacji, którą prowadzi EFSA — a jej harmonogram sięga jakoś tak końca obecnej dekady.

Aplikacje do sprawdzania składu i bezpieczne zamienniki

Skład można szybko zweryfikować w telefonie — aplikacje takie jak Open Food Facts czy Yuka po zeskanowaniu kodu kreskowego rozkładają etykietę na czynniki pierwsze i oznaczają dodatki budzące zastrzeżenia. Zamiast produktów z barwnikami z szóstki z Southampton warto wybierać te barwione naturalnie, np. sokiem z buraka, kurkumą czy karotenami. Z kolei wędliny peklowane azotynami można zastępować pieczonym mięsem bez konserwantów lub wyrobami z krótkim, czytelnym składem.

Najczęstsze pytania

Które e-dodatki do żywności są najbardziej szkodliwe?

Do unikania zalicza się m.in. azotyny (E249–E250), benzoesany (E210–E213), glutaminian sodu (E621), barwniki azowe (E102, E110, E124, E129) oraz sztuczne słodziki jak aspartam (E951). Mogą wywoływać alergie, nadpobudliwość i przy nadmiarze obciążać organizm.

Czy wszystkie e-dodatki do żywności są niezdrowe?

Nie. Wiele symboli E to naturalne i bezpieczne substancje, np. E300 (witamina C), E101 (ryboflawina) czy E440 (pektyny). Sam symbol „E" oznacza jedynie dodatek dopuszczony do obrotu, a nie substancję szkodliwą.

Co oznaczają symbole E na etykietach produktów?

Litera E to oznaczenie dodatku do żywności dopuszczonego w Unii Europejskiej, a liczba wskazuje jego rodzaj. Numery klasyfikują substancje: barwniki (E100–E199), konserwanty (E200–E299), przeciwutleniacze (E300–E399) i kolejne grupy.

Jaki jest wpływ e-dodatków do żywności na zdrowie?

Niektóre dodatki przy regularnym spożyciu mogą nasilać reakcje alergiczne, problemy trawienne czy nadpobudliwość u dzieci. Kluczowa jest dawka — okazjonalne spożycie zwykle nie szkodzi, ale dieta oparta na przetworzonej żywności zwiększa ryzyko.

Których e-dodatków unikać przy diecie dzieci?

U dzieci warto ograniczać barwniki azowe (E102, E104, E110, E122, E124, E129), które mogą zwiększać nadpobudliwość, oraz benzoesan sodu (E211). Producenci mają obowiązek ostrzegać o wpływie tych barwników na koncentrację.

Gdzie znaleźć pełną tabelę e-dodatków do żywności?

Pełne wykazy publikuje Unia Europejska oraz instytucje takie jak EFSA. Przydatne są też aplikacje do skanowania kodów kreskowych, które na bieżąco oceniają skład produktu i wskazują dodatki do unikania.

Źródła

  1. Prawo UE (EUR-Lex)
  2. gov.pl